Rosomak blog

3lut/100

Seminarium z Fredym Simoesem

Tydzień minął w oka mgnieniu. Długie oczekiwanie na seminarium z czarnym pasem nie poszło jednak na marne. Można powiedzieć, że Brazylijczyk przerósł nasze oczekiwania.

Treningi były prowadzone bardzo profesjonalnie. Fredy pokazywał nam dużo ćwiczeń przydatnych w bjj. Były to ruchy bardzo zbliżone do tych wykonywanych w czasie walki. Codziennie była inna rozgrzewka. Czasami była to koordynacja w walce gardą, innym razem przejścia i kontrola. Mieliśmy także fajne obwody kondycyjno-siłowe z wplecionymi ćwiczeniami specjalistycznymi pod bjj.

Od strony technicznej było jeszcze lepiej. Fredy jest super nauczycielem. Wszystko pokazywał bardzo dokładnie i poprawiał błędy ćwiczących na bieżąco. Technik było dużo, jednak nie był to sam pokaz. Potem ćwiczyliśmy je w ramach zadaniówek i sparingów.

Jeżeli chodzi o walki z Brazylijczykiem, to kończyły się bardzo szybko. Jego styl, to dążenie do dominującej pozycji, presja i kończenie. Większość jego ulubionych akcji pokazywał nam w ramach technik. Najmocniejsza jego strona to chyba kontrola i presja wywierana na przeciwniku.

Na koniec seminarium odbyły się egzaminy na pasy. Wszyscy z 8 osób zdali na wyższe stopnie. Nie było większych błędów w technice, a nawet parę osób zaskoczyła mile Brazylijczyka. Myślę, że poziomem nie ustępujemy innym klubom. Techniki poznane na seminarium będziemy teraz ćwiczyć do następnej wizyty.

Prywatnie Fredy to bardzo fajny gość. Wyluzowany, otwarty i pozytywnie do wszystkich nastawiany, a w szczególności do kobiet. Ale oni mają już to we krwi.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się z Fredym. To dobry nauczyciel i kolega.